Oczywiście religia nie ma nic wspólnego z nauką. Choć nie przeszkadza to religii do nauki się wtrącać. W wyniku tego na każdym polu religia z nauką przegrywa. Dogmaty które głosi religia są nieustannie obalane przez naukę, mimo iż religia z tym walczy i przy okazji ośmiesza się tylko. Nauka ciągle coś odkrywa i wyjaśnia. Dzięki temu mamy ciągły postęp, nowe wynalazki i wyższy poziom życia. Tylko dzięki nauce a nie religijnym baśniom. Porządek społeczny prawo i tym podobne w dzisiejszych czasach nie potrzebują żadnej religii. Praktyka pokazuje że religia nie zapobiega mordom, pogromom, złodziejstwu, zamieszkom. Nawet w najbardziej religijnym kraju po zniesieniu policji nastąpi chaos, zbrodnie i grabieże. Religia temu nie zapobiegnie.
Zapobiegnie temu świeckie prawo kodeksu karnego, siły policyjne i sankcja kary w tym życiu a nie w zmyślonym życiu pozagrobowym. Takie są fakty.
Nauka ma wielką przyszłość, oznacza postęp, rozwój i lepsze życie w dodatku przy pomocy dowodów daje odpowiedź na coraz więcej pytań. Za to religia udaje że zna odpowiedzi na wszystkie pytania, choć nie ma żadnych dowodów na prawdziwość tego co głosi.
Na dodatek religia ma niebezpieczną cechę która polega na tym że zniechęca do myślenia. Religia każe ślepo wierzyć, każe i straszy tych, którzy odważą się zadawać niewygodne pytania i szukać prawdziwych popartych dowodami odpowiedzi. Słynny cytat: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła aż nadto pokazuje ten religijny podszyty strachem obraz religii.
Właściwie religia utrzymuje się dzięki ludzkiemu strachowi. Dzięki temu stara się trzymać ludzi w posłuszeństwie i niewiedzy aby byli posłuszni dogmatowi i żyli w stagnacji.
Ta pułapka przez wieki się utrzymuje, rzuca kłody pod nogi idącego postępu i lepszego życia.
To nie dzięki religii mamy dzisiaj komputery, samochody, pralki, radia, suszarki, telefony komórkowe, nowoczesną medycynę ratującą życie. Wszystko to jest zasługą geniuszu nauki i ludzkiego umysłu a nie jakichś mocy nadprzyrodzonych. To wszystko dała nam nauka nie religia. Religia tylko przeszkadza nauce. Nie ma z nauką nic wspólnego, ale z uporem w imię swoich mitów stara się przeszkadzać w rozwoju nauki bo wiadomo że im silniejsza nauka tym mniejsza wiarygodność religijnych baśni.
Dlatego właśnie religia jest zbędna i jak już wcześniej mówiłem nie można jej w ogóle traktować poważnie. Co najwyżej niektóre jej opowiastki można potraktować jak bajkę dla rozrywki. I nie zasługuje na nic więcej.
Wrogiem postępu i sukcesu nie są trudności naukowe, lecz ludzka ignorancja i strach przed nieznanym. Mój dziadziuś zwykł opowiadać, jak to jeszcze przed wojną jego nauczycielka ze szkoły, określała młodzieńcze ambicje co niektórych osób jako nierealne. Podsumowywała to słowami: Tak realne jak lot na księżyc.
Akurat tak się złożyło, że dziadziuś spełnił swoje plany, dzieciaki wbrew jej przewidywaniom przeżyły wojnę i wyrosły na ludzi a człowiek postawił stopę na księżycu 16 lipca 1969 r.
Wielka szkoda, że pani nauczycielka tego nie dożyła.
Ludzie z wyobraźnią i pomysłami od zawsze musieli się zmagać, nie tylko z trudnościami technicznymi swoich planów, lecz również z kwestią jeszcze trudniejszą taką jak kłody pod nogi, które rzucali im pozbawieni wyobraźni ziomkowie.
Nie inaczej wyglądała sprawa dotycząca rozwoju drogi prowadzącej ku lotowi na księżyc.
Jeden z pionierów techniki rakietowej Robert H. Goddard, przekonał się o tym osobiście.
Został publicznie ośmieszony w 1919 r. na łamach gazety New York Times, chociaż w kwestiach naukowych racja stała po stronie Goddarda.
Na podobne ataki wystawił się Hermann Oberth za swoją książkę Rakietą w przestrzenie międzyplanetarne, ale na szczęście młode i otwarte umysły przyjęły książkę entuzjastycznie. I wbrew konserwatywnym betonom założono prywatne przedsięwzięcie i prowadzono eksperymenty oraz badania.
Z Oberthem pracowali młodzi i zapaleni zdolni ludzie a wśród nich Werner von Braun, któremu zawdzięczamy rakietę jaka doprowadziła człowieka na księżyc.
Dzisiaj każdy kto choć trochę interesuje się techniką rakietową i jej historią, wie jak bardzo wiele wniosły wymienione przeze mnie osoby. A co by było gdyby ludzie twórczy i z pomysłami poddawali się sugestiom konserwatywnych krytykantów i ich strachowi przed nowościami ?
Na pewno nie mieli byśmy dostępu do wielu dobrodziejstw współczesnej nauki. Od akcesoriów, środków łączności poczynając a na osiągnięciach medycznych kończąc.
Tradycja to ładne słowo, ale robienie czegoś tylko dlatego, że kiedyś tak robiono nie jest rzeczą zbyt racjonalną. Człowiek jako istota rozumna powinien wiedzieć, że postęp odbywa się dzięki ulepszeniom i temu co nowe. Dzięki innowacjom.
Przykładem będą tutaj pogróżki wobec pana Kicura.
Jeśli ta wiadomość jest prawdziwa, to znaczy, że w tym kraju wiele osób jeszcze nie dorosło do życia we współczesnym świecie. Trzeba się pozbyć irracjonalnych uprzedzeń, ponieważ świat stał się zbyt mały aby się ich dalej trzymać. Jeśli gatunek ludzki się z tym nie upora, to wszyscy się nawzajem powybijamy. Co najgorsze, w gruncie rzeczy straszne, że ludzie są zdolni do takiej nienawiści przez tak naprawdę banalne bzdury i jakieś mity wymyślone przez ludzi jeszcze w epoce brązu.
Mogę mieć tylko nadzieję, że tak jak ewolucyjnie nasz gatunek wyszedł z nadrzewnego tryby życia, tak samo kiedyś pokona i tę przeszkodę. Ale tylko jeśli sam się przez nią nie unicestwi.
Pozdrawiam Serdecznie
Obserwując to co się dzieje na arenie międzynarodowej oraz w dziedzinie obyczajowej, jak również analizując alarmujące dane demograficzne, doszedłem do wniosku, że jedynym sensownym dla Polski kierunkiem w nastawieniu się na politykę zagraniczną jest współpraca ze wschodem a konkretnie z najbliższą nam liczącą się siłą. Czyli z Rosją i z dalszymi ale bardzo ważnymi Chinami.
Zanim pochopnie skrytykujesz powyższy wniosek w swoim komentarzu internauto, zapoznaj się z moimi argumentami.
Pierwszy problem i zarazem powód, to Unia Europejska a ściślej rzecz biorąc jej nieuchronny upadek. Powodem tego będą dwa czynniki:
Osłabiona Unia będzie czymś w rodzaju Unii Emiratów Arabskich. Jednak Polska będzie miała z nimi pewne umowy, które zawarła jeszcze jako członek starej unii. W związku z tym na pewno będą starali się nas zmusić do stania się kolejnym emiratem. Stanie się to drogą podboju zbrojnego lub kolonizacji.
DO KOGO POWINNIŚMY SIĘ ZWRÓCIĆ
USA nie będzie nam w stanie pomóc. W istocie jest to kolos na glinianych nogach, który ma ogromne zadłużenie i praktycznie siedzi już w kieszeniach Chińczyków. Reformy Obamy i przedłużające się stacjonowanie w Iraku oraz Afganistanie, wykrwawi ich.
Będą jeszcze w stanie zatroszczyć się o siebie ale o jakimś pomaganiu Polsce w razie natłoku islamskich hord, możemy zapomnieć.
Jedynym z liczących się państw, które będą mogły nam pomóc jako sojusznicy będzie Rosja. Przede wszystkim dlatego, że jest blisko ale i dlatego, że energetycznie będą zależni od Rosji. Allach nie zastąpi im gazu w czasie zimy. Kolejny powód to fakt, że Rosja jest najbliżej i jest w miarę jednorodna etnicznie.
W Rosji, Chinach i innych mniejszych państwach azjatyckich gdzie nie ma Islamu, gospodarka, nauka, technika i standard życia będą mogły rozwijać się dalej. Będą to jedyne ośrodki, które podołają zadaniu rozwijania ku postępowi naszej cywilizacji. Teren koalicji państw cywilizowanych będzie się ciągnąć od Polski przez Rosję, Indie do Japonii.
To bardzo prawdopodobny scenariusz wydarzeń, chyba, że Polska się nie opamięta i pozostanie przy Unii. Wtedy niestety najbardziej wysuniętym na zachód krajem cywilizowanym będzie Białoruś.
Bardzo wiele zależy od nas i od naszych przywódców. Codziennie docierają do nas alarmujące sygnały o kolejnych incydentach. Jest to zaledwie zapowiedź tego co ma nadejść.
Trzeba wybiegać myślami w przyszłość.
Już teraz musimy się zdecydować po której stronie przyjdzie nam stanąć.
Pozdrawiam Serdecznie.
Problemy ze wzrokiem to bardzo powszechne schorzenie przysparzające wielu problemów życiowych i zarazem tragiczne w skutkach. Niestety również uniemożliwiające samodzielne funkcjonowanie. Ludzkie cierpienie było od lat wykorzystywane przez różnej maści naciągaczy, szamanów lub kapłanów. Znamy starą chrześcijańską przypowieść o uzdrowieniu ślepego. Przez lata oszuści religijni wykorzystują ludzką naiwność lecz nie pomagają praktycznie nikomu. Przypadki rzekomych cudownych uzdrowień można policzyć na palcach jednej ręki. Zwykle wynikało to z oszustwa lub po prostu siły sugestii, gdzie chory mógł wyleczyć się sam. Przy okazji zbierane są datki z pielgrzymek tłumów chorych, którym nic nie pomaga, ale za to chudną ich portfele. Módlcie się i zostawcie ofiarę. Osiągnięcia zabobonu prezentują się żałośnie w porównaniu z nauką taką jak Okulistyka- Nauka dzięki której corocznie wykonywane są tysiące zabiegów i wyzdrowień bez żadnych czynników nadprzyrodzonych.
Trwa również postęp nowych metod, jak chociażby metoda leczenia przy pomocy terapii genowej. Polega ona na wprowadzeniu do chorych komórek i tkanek genów, które zastąpią wadliwe. Chodzi o to aby zmodyfikować wirusy, aby pozbawić je genów odpowiedzialnych za rozwój chorób, a w ich miejsce wstawić geny terapeutyczne. U wszystkich pacjentów poddanych terapii genowej jednego oka odnotowano poprawę widzenia. Terapii poddano osoby w wieku od 8 do 44 lat. Najlepsze wyniki odnotowano u dzieci. W dwa tygodnie po zabiegu dzieci poruszają się swobodnie po pomieszczeniach nawet przy słabym świetle. W oficjalnym komunikacie uniwersytetu można odnaleźć informację, że Dziecko, od urodzenia słabowidzące, mogło zobaczyć, jaki kolor mają oczy jego ojca. Później razem grali w piłkę.
Lekarze z Wydziału Medycznego Uniwersytetu w Pensylwanii przywrócili wzrok dwunastu pacjentom cierpiącym na tak zwaną Wrodzoną Ślepotę Lebera. Jakość widzenia chorych poprawiła się średnio stukrotnie, a wzrok jednego dziecka poddanego terapii jest teraz równie dobry jak u jego zdrowych rówieśników.
Bioniczne oczy
Brytyjscy uczeni pracują nad bionicznym okiem, które częściowo przywraca wzrok osobom, które go utraciły. Dotychczas przeprowadzono pomyślne testy na dwóch pacjentach.
W gałce ocznej uczeni umieścili elektrodę, która stymuluje obumarłą siatkówkę. Następnie bezprzewodowo podłączyli do niej specjalną kamerę, umocowaną w okularach. Przekazywane w ten sposób do mózgu obrazy są niewyraźne i tylko czarno-białe. Jednak umożliwiły one pacjentom rozpoznanie najbliższego środowiska, np. otwartych drzwi i okien. Bioniczne oko reaguje także na ruch.
Zdaniem uczonych przeprowadzone w Londynie testy przebiegły pomyślnie, a ta nowatorska metoda może w przyszłości pomóc ludziom, którzy utracili wzrok w wyniku dziedzicznych chorób, np. degeneracyjnej pigmentozy siatkówki.
Nauka codziennie ratuje setki oczu przy pomocy okulistyki a także wynajduje ciągle nowe metody. Podczas gdy religia każe tylko się modlić i nic nie daje.
Nauka ma przyszłość, religia nie.
Do poczytania:
http://fakty.interia.pl/nauka/news/bioniczne-oko-nadzieja-dla-niewidomych,1100905
Dzisiaj pozwolę sobie odnieść się do GD pana Don Paolo. Wynika z niego przede wszystkim kompletne niezrozumienie mojej wcześniejszej wypowiedzi. Jest pan obrażony na mnie i na świat o to że nie jest taki jak by pan szanowny sobie tego życzył. Oczywiście religia nie ma nic wspólnego z nauką. Choć nie przeszkadza to religii do nauki się wtrącać. W wyniki tego na każdym polu religia z nauką przegrywa. Dogmaty które głosi religia są nieustannie obalane przez naukę, mimo iż religia z tym walczy i przy okazji ośmiesza się tylko. Nauka ciągle coś odkrywa i wyjaśnia. Dzięki temu mamy ciągły postęp, nowe wynalazki i wyższy poziom życia. Tylko dzięki nauce a nie religijnym baśniom. Porządek społeczny prawo i tym podobne w dzisiejszych czasach nie potrzebują żadnej religii. Praktyka pokazuje że religia nie zapobiega mordom, pogromom, złodziejstwu, zamieszkom. Nawet w najbardziej religijnym kraju po zniesieniu policji nastąpi chaos, zbrodnie i grabieże. Religia temu nie zapobiegnie.
Zapobiegnie temu świeckie prawo kodeksu karnego, siły policyjne i sankcja kary w tym życiu a nie w zmyślonym życiu pozagrobowym. Takie są fakty.
Nauka ma wielką przyszłość, oznacza postęp, rozwój i lepsze życie w dodatku przy pomocy dowodów daje odpowiedź na coraz więcej pytań. Za to religia udaje że zna odpowiedzi na wszystkie pytania, choć nie ma żadnych dowodów na prawdziwość tego co głosi.
Na dodatek religia ma niebezpieczną cechę która polega na tym że zniechęca do myślenia. Religia każe ślepo wierzyć, każe i straszy tych, którzy odważą się zadawać niewygodne pytania i szukać prawdziwych popartych dowodami odpowiedzi. Słynny cytat: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła aż nadto pokazuje ten religijny podszyty strachem obraz religii.
Właściwie religia utrzymuje się dzięki ludzkiemu strachowi. Dzięki temu stara się trzymać ludzi w posłuszeństwie i niewiedzy aby byli posłuszni dogmatowi i żyli w stagnacji.
Ta pułapka przez wieki się utrzymuje, rzuca kłody pod nogi idącego postępu i lepszego życia.
To nie dzięki religii mamy dzisiaj komputery, samochody, pralki, radia, suszarki, telefony komórkowe, nowoczesną medycynę ratującą życie. Wszystko to jest zasługą geniuszu nauki i ludzkiego umysłu a nie jakichś mocy nadprzyrodzonych. To wszystko dała nam nauka nie religia. Religia tylko przeszkadza nauce. Nie ma z nauką nic wspólnego, ale z uporem w imię swoich mitów stara się przeszkadzać w rozwoju nauki bo wiadomo że im silniejsza nauka tym mniejsza wiarygodność religijnych baśni.
Dlatego właśnie religia jest zbędna i jak już wcześniej mówiłem nie można jej w ogóle traktować poważnie. Co najwyżej niektóre jej opowiastki można potraktować jak bajkę dla rozrywki. I nie zasługuje na nic więcej.
Ludzkość osiągnęła już taki poziom, że czas wydorośleć. Pora porzucić dziecinne bajki a skupić się na rzeczach poważnych czyli na nauce.
Pozdrawiam.
Witam serdecznie wszystkich. Czytam Blogi tego portalu od jakiegoś czasu Wiele osób religijnych pisze z wykrzyknikami, że skoro się nie wierzy to trzeba traktować z szacunkiem na równi z nauką te bzdury w które oni wierzą. Otóż informuję że z szacunkiem czy poważnie tego traktować nie można. Ponieważ te rzeczy są nie poważne. Mity religijne i fakty naukowe nie są równe. Fakty naukowe są poparte dowodami. Religijne nauczanie nie jest poparte niczym. Jest dogmatem a dogmat z samej swojej definicji dowodem poparty nigdy nie jest. Dlatego dogmatu religijnego i faktu naukowego nie można traktować tak samo. Dogmat musi stać i stoi na miejscu przegranym. W dzisiejszych czasach dzięki naszej wiedzy naukowej wiemy że ziemia krąży wokół słońca i nie jest płaska ani nie jest centrum wszechświata. Nie można na równi traktować baśni z faktami. Dlatego też nie powinno się po prostu mieć dla tych religijnych bzdur jakiejkolwiek litości. Trzeba po imieniu nazywać te sprawy. Prawda jest prawdą. Nieprawda jest nieprawdą. I nie zmienia tego pretensja oburzonego, że rzeczywistość nie pokrywa się z wymyśloną przez jakąś grupę religijną koncepcją. Ludzkość się rozwija pora dorosnąć. Czas wyjść ze stanu dziecięcego i skończyć ze złudzeniami czy wymyślonymi przyjaciółmi. Nie można tego co dziecinne traktować poważnie. Pora żeby ludzkość weszła w dorosłość. Czas porzucić złudzenia przejawiające się w postaci religii. Czas na zmiany. Pora na innowacje.
Pozdrawiam.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Żyjemy w czasach kurczącego się świata. Technika jaką posiadamy pozwala nam kontaktować się z ludźmi na innych kontynentach i swobodnie podróżowac. Również handel już dawno przeskoczył państwowe granice, kapitał przepływa po całej kuli ziemskiej i narodowe podziały tworzą jedynie niepotrzebne trudności dla rynku, gdzie liczą się przede wszystkim pieniądze pozyskane z naszymi handlowymi partnerami, a nie ich narodowość.
Ludzie z różnych zakątków świata przemieszczają się. Przestrzeń się kurczy. Ludzie o różnych kulturach i kolorach skory muszą nauczyć się ze sobą współistnieć. Jest to rzecz niezbędna jeśli mamy przetrwać jako gatunek. Ideologie takie jak rasizm, fundamentalizm religijny, czy nacjonalizm są przeżytkiem, który powinien zniknąć. Takie podziały w przeszłości doprowadzały tylko do wojen, milionów ofiar, cierpienia ludzi i zniszczenia.
Niestety cały czas groźba dalszych tragedii tego rodzaju wisi nad nami. Powodem jest dalszy podział świata na poszczególne nacje. Dopóki istnieją podziały narodowe, będzie istnieć wysokie prawdopodobieństwo powtórzenia kolejnej wojennej tragedii. Dlatego powinien powstać rząd światowy. Kiedy nie będzie podziałów państwowych, nie będzie już z kim walczyć. Wysiłek będzie można skierować w inne obszary działalności, takie jak rozwój nauk medycznych, komputerów i podroży w kosmos z kolonizacją innych planet włącznie.
Jednak, aby mogło zaistnieć całkowite rozbrojenie muszą zniknąć strony konfliktów. Musi zaistnieć realne połączenie. W przeciwnym wypadku nikt nigdy nie zrezygnuje z broni atomowej, lub będzie mówić o rozbrojeniu w nadziei, iż inni się rozbroją a on po cichu coś z tego arsenału sobie zostawi. Dlatego tylko po całkowitym zjednoczeniu będzie można skończyć z militaryzmem i żyć w spokoju. Ponieważ zwyczajnie nie będzie z kim walczyć.

NWO 4EVER
Pozdrawiam Serdecznie.